03/12/2022
Smakować Słowo
10/12/2022
03/12/2022
Smakować Słowo
10/12/2022

Nim odwrócisz się na pięcie

i odejdziesz od Chrystusa w nicość, zatrzymaj się i posłuchaj, co On ma ci do powiedzenia.

(Iz 11, 1-10; Rz 15, 4-9; Mt 3, 1-12)

Dzisiaj mówi do nas przez trzech swoich wysłanników. Pierwszym z nich jest Izajasz (VIII w. p.n.e.). On to zapowiadając czasy mesjańskie, czyli  Chrystusa, posługuje się ciekawym obrazem, który na pierwszy rzut oka może budzić kontrowersje. W czasach Mesjańskich wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem, lew będzie żywił się trawą i słomą, krowa i niedźwiedzica będą żyły w przyjaźni. Skutkiem zaś tej przemiany, również życie ludzi stanie się bezpieczniejsze. Znamienny jest  dobór przykładów dokonany przez Izajasza. Wyraźnie sugeruje, że dokonanie takich przemian, niejako przedefiniowania natury charakteryzującej się walką o byt, jest tylko w mocy samego Boga Stwórcy. Sugeruje więc Boską godność i moc Mesjasza i taki jest głęboki sens tej prorockiej wizji.

Z drugiej zaś strony Izajasz mówi o Mesjaszu, jako prawdziwym człowieku z pnia Jessego. Będzie On potomkiem króla Dawida, którego to Jessse był ojcem. Warto zauważyć, że Izajasz ma odwagę powiedzieć o uniwersalnym charakterze mesjańskiej misji, o czym wielu jego ziomków niestety zapomina.

Drugim prorokiem, który dzisiaj do nas przemawia, jest św. Jan Chrzciciel. Jan, będąc  ostatnim prorokiem Starego Przymierza, przygotowuje powierzonych mu ludzi na przyjście Mesjasza. Jego chrzest w wodach Jordanu jest chrztem nawrócenia, czyli zmiany sposobu myślenia polegającej na życiu według prawa Bożego. Choć w stworzonym przez siebie świecie Bóg może działać dowolnie, to jednak z człowiekiem obdarzonym przez Niego wolną wolą i zaufaniem, postępuje inaczej. Zaprasza do przemian, co nie znaczy, że zwalnia z odpowiedzialności. Niestety wielu tego nie rozumie, a jeszcze więcej nie chce tego przyjąć.  Ta obłuda musiała być już wtedy znacząca, skoro Jan ówczesnym obłudnikom nie szczędzi bardzo ostrych słów krytyki i roztacza przed nimi najczarniejsze wizje kary. Zaś sam Jan jest dla nas wzorem cudownej współpracy z Chrystusem Mesjaszem polegającej na pełnieniu woli Bożej i pięknej ludzkiej przyjaźni.

Trzecią postacią, która do nas dzisiaj przemawia, jest św. Paweł.  Do tych wszystkich, którzy naiwnie oczekują „efektów specjalnych” związanych z przyjściem Chrystusa, Apostoł Narodów kieruje swoje przesłanie. Przemiana zewnętrzna na czasy mesjańskie generuje się w naszych wnętrzach.  To tu powinniśmy przyjąć Mesjasza – Chrystusa.  W ubiegłym tygodniu, powołując się na św. Pawła, mówiliśmy o przemianie napięć między tym, co w nas cielesne, a tym, co  w nas duchowe. Ta twórcza synteza tych dwóch światów jest możliwa w nas tylko i wyłącznie przez przyjęcie Chrystusa Boga Człowieka, do naszego wnętrza. Czas mesjański jest w nas. I to właśnie sugeruje św. Jan Chrzciciel, całą swoją postawą i swoim nauczaniem. Ten, który idzie po nim Jezus Chrystus, przyjmie na siebie to, co jest największą sprzecznością w człowieku, śmiertelną sprzecznością, a mianowicie grzech. Bóg jest święty, a mój grzech jest zaprzeczeniem Jego świętości.

Weryfikacją naszego przyjęcia Chrystusa i cudem przekraczającym ustanie walki o byt w przyrodzie, mogą być słowa św. Pawła: A Bóg, który daje cierpliwość i pociechę, niech sprawi, abyście wzorem Chrystusa te same uczucia żywili do siebie i zgodnie, jednymi ustami wielbili Boga i ojca Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Dlatego przygarniajcie siebie nawzajem, bo i Chrystus przygarnął was – ku chwale Boga.

Nim więc odwrócisz się na pięcie i odejdziesz w nicość …

                                                                                        Ks. Lucjan Bielas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *