Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć od niego chrzest. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?»
Jezus mu odpowiedział: «Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił.
A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego nad Niego. A oto głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie»
[ Mt 3, 13-17].
Stawienie się w obecności Bożej: uświadom sobie, że stajesz przed Panem, że będziesz z Nim rozmawiał i słuchał tego, co On ma Ci do powiedzenia. Otwórz się na działanie Ducha Świętego. Proś, aby On pomógł Ci przeżyć to spotkanie jak najowocniej; w możliwie największym otwarciu się na Słowo Boże.
Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: proś Boga, Pana naszego, aby wszystkie Twoje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu (św. Ignacy Loyola, ĆD nr 46).
Prośba o owoc tej modlitwy: proś o łaskę, jak najgłębszego życia duchem dziecięctwa względem Ojca.
Obraz do modlitwy: wyobraź sobie Jezusa, który przychodzi nad Jordan, aby Jan Go ochrzcił.
1. Syn-syn.
Tajemnica chrztu Jezusa jest jednym z trzech wydarzeń nazywanych wydarzeniami Objawienia Pańskiego (obok przeżywanej 6–go stycznia uroczystości Objawienia Pańskiego nazywanej popularnie „Trzema Królami”, i wydarzenia, które miało miejsce podczas wesela w Kanie Galilejskiej). W tych trzech wydarzenia Bóg odsłania człowiekowi bardzo głębokie prawdy o Sobie. My dziś zatrzymajmy się nad wydarzeniem chrztu Jezusa. Ojciec jasno nazywa Jezusa Synem. Syn jest tym, który chce służyć Ojcu w wolności, z miłości, z powodu bliskiej, czułej relacji, która jest między Nim a Ojcem. W tym pragnieniu nie ma nic z niewolniczego „muszę, czy powinienem”, jest raczej „chcę i pragnę”… Jesteś synem/córką Boga… tylko czy rzeczywiście? Czy to pokrewieństwo z Bogiem potwierdzone udzielonym Ci chrztem świętym owocuje w Twoim życiu w taki sposób, że mówisz Ojcu: „Ojcze chcę Cię kochać coraz bardziej i jeszcze bardziej oraz służyć Ci, ze względu na naszą wzajemną miłość?”, czy raczej przejawia się litanią powinności: modlitwy, porządnego życia, przestrzegania przykazań „z musu”…
Jesteś synem/córką, czy niewolnikiem? Nie śpiesz się z odpowiedzią, raczej zajrzyj spokojnie głęboko w swoje serce, aby tam znaleźć prawdziwą odpowiedź.
2. Gołębica.
Żydzi składali gołębie, jako ofiarę Bogu, składali ją ludzie najubożsi. To była ofiara najmniejszych, ubogich Pana. Po drugie mówi się, że gołąb, gdy ma być zabity, sam kładzie głowę pod nóż, jakby robił to dobrowolnie. Ten znak w dzisiejszej perykopie – znak gołębicy – Ducha Bożego, pokazuje też charakter ofiary Jezusa – ona jest całkowicie dobrowolna. Jest to także zaproszenie do tego, aby nasze ofiary składane Bogu były wolne, swobodne, a nie obarczone przymusem czy cierpiętnictwem. To dla nas także nadzieja – Twoja ofiara może być najmniejsza, może być ofiarą „ubogich, najmniejszych Pana”, jak gołębica. Nie musi być czymś wielkim, ale czymś, co jest rzeczywiście Twoje… pomyśl sobie z czym przychodzisz na Eucharystię, co składasz na patenie i w kielichu? Co ofiarowujesz Bogu w ciągu dnia, pośrodku Twojej codzienności? To bardzo istotne!
3. Jordan.
Jezus zanurzył się w wodach Jordanu, zdecydował się przyjąć chrzest pokuty, bo taki miał charakter chrzest Janowy. On który nie miał żadnego grzechu, zanurzył się razem z grzesznikami. Co chce tym nam powiedzieć? To mianowicie, że nie ma takiego grzesznika, którego by się Jezus brzydził, wstydził, czy przed którym by uciekał. Jezus kocha grzeszników (nie grzech!).
Dopuszczasz do siebie taką świadomość, że Jezus kocha Cię, także wtedy, kiedy upadasz, kiedy zawodzisz, kiedy zdradzasz? Pozwalasz Mu się kochać, np. przez to, że On odpuszcza Ci grzechy w podczas spowiedzi świętej, że nie zwlekasz, że pędzisz od razu do konfesjonału jak tylko upadniesz?
Pomyśl też jednak i o tym, że Jezus swoją postawą uczy nas właściwej postawy do tych, którzy są grzesznikami – podumaj, jaki masz stosunek do tych, z którymi się nie zgadzasz, którzy mają inne poglądy, może grzeszą publicznie?
Taka prosta sprawa – teraz jest w Polsce mroźna zima, trudny czas dla ludzi, którzy doświadczają problemu bezdomności (ta bezdomność, jest często rezultatem ich nałogów, złych życiowych wyborów; w naszym rozumieniu, jest czasem jakąś konsekwencją grzechu); jesteś na tych ludzi uważny, masz w sobie taką gotowość, żeby z troską zatrzymać się i zapytać się czy taki bezdomny wie, że może iść do schroniska, czy noclegowni? Albo czy wezwiesz służby, gdy będziesz widział, że zamroczony alkoholem przysypia na ławce? Tak się wydarza Ewangelia w codzienności na tym miłość polega.
Może to jest papierek lakmusowy Twojej postawy – czy jest to postawa Jezusowa, czy też nie!?
Zachęcam Cię, na zakończenie tej modlitwy, do szczerej rozmowy z Panem, do oddania Mu tego wszystkiego, co udało Ci się dzięki Jego łasce zobaczyć, w czasie tej modlitwy. Zwróć uwagę, aby ta rozmowa miała związek z Twoimi refleksjami na medytacji. Pomyśl także o tym, co ta modlitwa zmieni w Twoim życiu?
Warto wciąż przypominać sobie, że spotkania z Jezusem na modlitwie mają prowadzić do realnych zmian w naszym życiu, do nawrócenia. Pomyśl, w jaki sposób możesz jeszcze bardziej przyjąć Jezusa do swojego życia. Może zrodzi się decyzja ćwiczenia się w dziecięctwie względem Ojca, albo realnej troski i życzliwości wobec „innych”, choćby bezdomnych.
Swoje spotkanie z Panem zakończ modlitwą „Ojcze nasz”.
Zachęcam Cię także, abyś zanotował chociaż kilka myśli z tej modlitwy, niech pozostanie po niej jakiś materialny ślad, niech te notatki stanowią Twój duchowy dzienniczek. Tak, abyś mógł wrócić do tego, co stało się Twoim doświadczeniem w spotkaniach z Jezusem.
Oprac. Anna W.Pustelnia Złotego Lasu zlokalizowana jest 3 km na wschód od miejscowości gminnej Rytwiany, w powiecie staszowskim (woj. świętokrzyskie). Rytwiany leżą w ciągu drogi wojewódzkiej 764 w odległości ok. 5 km od Staszowa i 14 km od Połańca.