„Droga”

ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII
08/03/2020
„Boży ślad”
15/03/2020
Pokaż wszystko

„Droga”

„Droga”

Przemierzamy życie po rozmaitych „drogach” doświadczeń. Jednym razem będą to odcinki zawodów i rozczarowań, a innym razem etapy dające satysfakcję i motywujące do dalszych działań.

Nie znajdziemy – choć pewnie nie jeden z nas by tego pragnął – drogi idealnej. Takiej, na której człowiek by się nie męczył; która byłaby tak po ludzku „usłana z płatków róż”.

Mówi się nie raz, że tym co zabija w człowieku potencjał rozwojowy jest ciągła monotonia, która przejawia się w bardzo powierzchownym i rutynowym traktowaniu nie tylko codziennych obowiązków, ale – co jest o wiele niebezpieczniejsze – także drugiego człowieka.

Dlatego, każdy z nas ma swoją indywidualną „drogę”, na której może się rozwijać w swoim człowieczeństwie. Trzeba jednakże pamiętać, że owa „droga” ma za zadanie pomóc stworzyć człowiekowi najlepsze warunki, aby zintegrować w nim wszystkie sfery jego osobowości. Jest to swoista matryca, na której następuje integracja sfery duchowej i psychicznej ze sferą wolitywną oraz cielesną w człowieku.

Samo słowo „droga” niesie ze sobą świadomość, że trzeba przebyć jakiś mniejszy, bądź większy dystans, który zazwyczaj ma swój jasno określony początek i może nie zawsze – do końca – uświadomiony cel lub kres. Tak może być chociażby z drogą ludzkiego życia, czy chociażby drogą powołania, jakie realizowane jest w tym życiu. Rodząc się – a nawet już od momentu poczęcia – przeznaczeni jesteśmy do zbawienia. Różnie jednak to przeznaczenie realizujemy.

Obserwując nieraz życie współczesnego człowieka, można się przerazić, że wielu, tak lekceważąco pochodzi do tych kwestii. Wielu spośród tych ludzi nie umie albo nie chce przyznać się do tego, że zagubiło się w życiu. Inni najczęściej dostrzegają to dopiero wtedy, kiedy dana osoba nie jest już w stanie ukrywać swojego załamania. Skutkiem tego jest to, że spotkamy coraz częściej bardzo młodych ludzi, którzy leczą się z depresji, bądź są pod stałą kontrolą psychiatry lub psychologa.

 Jedno jest pewne, że życia nie da się przeżyć wybierając „drogę na skróty”. Należy tak dostosować drogę własnego życia czy powołania, aby była ona jak najbardziej zgodna z drogą zbawienia wytyczoną przez Pana Boga indywidualnie dla każdego z nas.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *