ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII

Brama już jak nowa
31/12/2020
DROGA DO BOGA – KTO SZUKA ZNAJDZIE
03/01/2021
Pokaż wszystko

ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII

Zobaczyli dziecię, a wysławiali Boga

(Łk 2,16-21)

Tak pasterze zareagowali na widok Noworodka złożonego przez Matkę w żłobie betlejemskiej stajenki. Skąd ta ich osobliwa reakcja?

Byli dobrymi i prostymi  ludźmi, którzy przekazane im przez przodków wyczekiwanie Mesjasza, brali poważnie.  Bóg, który znał ich serca i ich życie, tej nocy wysłał do nich swoich aniołów. I tak pastwisko, miejsce ich codziennej pracy, przerodziło  się w najpiękniejszy spektakl, w jakim kiedykolwiek brali udział, a którego możemy im tylko pozazdrościć.  Doświadczenie otwartego nieba na ziemi, wieczności w doczesności, stało się dla nich kosmicznym przeżyciem. A to wszystko stanowiło jedynie tło dla najważniejszej informacji, jaką przekazał im anioł: Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś bowiem w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan. A to będzie znakiem dla was: znajdziecie niemowlę owinięte w pieluszki i leżące w żłobie.

Anioł do niczego pasterzy nie zmuszał. To oni sami, zachowując prawa pastwiska,  podjęli kolektywną decyzję, aby ruszyć w drogę do Betlejem. I tak to niebiańsko-ziemskie wydarzenie znalazło swoją drugą odsłonę w zupełnie innej scenerii – w stajni. Nad owiniętym w pieluszki Niemowlęciem spotkali się ci, którzy uwierzyli Bogu i dzielili się radością Jego obecności w ludzkiej rzeczywistości. Prawdziwy Bóg, który z miłości do człowieka sam ograniczył się do bycia człowiekiem i to nie takim, jak Adam przed grzechem, ale takim, jak my z całym dziedzictwem skutków grzechu. W stajence było Mu zimno i trzeba było Go okryć, przez lata będzie wzrastał, uczył się, pracował i cierpiał tak, jak my wszyscy. Sam bez grzechu weźmie na siebie grzechy nas wszystkich.

Takie człowieczeństwo ma również Jego matka Maryja, która mimo niepokalanego poczęcia, jest kobietą nieustannie dojrzewającą i niepozbawioną trudu, pracy i cierpień. Jest tego świadoma, nieustannie tę świadomość pogłębiając. Dlatego też Ewangelista, bazując na Jej wspomnieniach, stwierdza: Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. Umiała czytać życie i analizując Bóstwo i Człowieczeństwo swojego Syna jeszcze bardziej poznawać siebie i swoją misję w niesamowitej syntezie kobiecości – jest dziewicą i jest matką zarazem. Warto Maryją się zachwycić, a przez nią Tym, którego Ona całą sobą wskazuje – Bogiem Człowiekiem Jezusem.

                                                                              Ks. Lucjan Bielas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *