ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII

Wielki Post 2021
22/02/2021
Nawracajcie się!
28/02/2021

Światło
Thomas Alva Edison w 1879 r. dokonał publicznej prezentacji żarówki, wynalazku, który był
efektem wielu lat poszukiwań i jak to przeważnie bywa, miał wielu ojców. Nie podlega
dyskusji, że żarówka dużo zmieniła w życiu ludzi na ziemi. Człowiek współczesny nieustannie
kombinuje nad tym, jak tu zużywając niewielką ilość energii, osiągnąć duży efekt świetlny.
Mimo sporych osiągnięć w tej dziedzinie nikt nie myśli o tym, że kiedykolwiek oświetlenie
wyprodukowane przez człowieka, zastąpi słońce.
Znajdujemy się w takiej porze roku, kiedy to zimowe mroki powoli ustępują, dnie są dłuższe i
bardziej słoneczne. Wpływa to znacznie na poprawę naszego samopoczucia i nastrojów. To
budzenie się z zimowego snu, zarówno przyrody, jak i nas ludzi, dla istot myślących jest
okazją do głębszej refleksji. Dla tych zaś, którzy wraz z Jezusem są zaproszeni na górę Tabor,
może mieć ona zdecydowanie większe znaczenie w życiu, niż wynalazek żarówki.
Przemienienie Jezusa, jakie wtedy się dokonało na oczach uczniów, było wpisanie niejako w
Jego ziemską misję, która wiodła przez cierpienie, krzyż i zmartwychwstanie, do chwały Ojca
Niebieskiego. Było ono potrzebne Jego uczniom i nam, którzy tak często tracimy właściwą
perspektywę w życiu i myślimy nie o tym, co Boskie, ale o tym, co ludzkie. A takim myśleniem
w naszych głowach jest zainteresowany szatan (por. Mt 16,23).
Jezus pokazuje nam dzisiaj swoje Boskie oblicze, pokazuje, że On jest źródłem światła
pełniejszego niż słońce. Mateusz zapisał: twarz Jego zajaśniała jak słońce, a odzienie zaś
stało się białe jak światło (Mt 17,2). Przeżywamy niezwykłe spotkanie z Jezusem i z całą
prawdą o Nim jako prawdziwym Bogu, dla Którego i w Którym wszystko żyje, Który jest
początkiem i końcem wszelkiego stworzenia. Jednocześnie doświadczamy Jego
człowieczeństwa, w którym Bóstwo zamknęło się z niepojętej miłości do nas.
Jesteśmy w szczęśliwszym położeniu niż Apostołowie na górze Tabor. Przyjmując Jezusa w
Eucharystii, przyjmujemy Go z całym światłem, które w Nim mieszka, a które może
całkowicie odmienić nasze życie, nawet w najciemniejszych jego przestrzeniach. Znakomicie
ujął to św. Augustyn: „Czym dla oczu jest światło słońca, które widzimy, jest [Chrystus]dla
oczu serca” (Sermo 78,L: PL 38,490).
Pan, stwórca wszechświata, Bóg Ojciec do nas, doświadczających obecności Jezusa daje nam
niesłychanie prostą radę: To jest mój Syn umiłowany, jego słuchajcie. Jest to niezmiernie
praktyczna rada. Po pierwsze uwierzmy, że Jezus jest. Po drugie, poznajmy i uznajmy za
prawdę to, co On mówi. Może w prostej konsekwencji czas zacząć codziennie czytać
Ewangelię, albowiem w niej są słowa prawdy, za którymi nie kryje się żaden ludzki interes.
Na pokręconych ścieżkach naszego życia potrzebujemy Jego światła bardziej niż słońca i
żarówki.

Ks. Lucjan Bielas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *