ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII

WEZWANIE NA WIELKI POST
07/03/2021
Potrzebni świadkowie!!!
14/03/2021
Pokaż wszystko

ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII

Oczyszczenie świątyni wczoraj i dziś
(J 2,13-25)
Od momentu ofiarowania Jezus był niejako domownikiem świątyni Jerozolimskiej. Wraz z
Rodzicami pielgrzymował do niej regularnie. Mając 12 lat, można powiedzieć, po
niezwykłych rekolekcjach, oznajmił swoim Rodzicom, którzy znaleźli Go właśnie w
świątyni: Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym,
co należy do mego Ojca?
W okresie swej działalności nauczycielskiej regularnie pielgrzymuje do świątyni i
spotykamy Go w jej przestrzeniach przemawiającego i zachowującego się tak, jakby ten
dom Ojca był i Jego domem. Jezus czuje się odpowiedzialnym za dom swojego Ojca. Ma
to niezwykle głęboki wymiar i absolutnie ponadczasowe znaczenie.
Dzisiejsza Ewangelia jest bardzo mocnym tego wyrazem. Jej akcja rozgrywa się na
dziedzińcu pogan, który stanowił swoistego rodzaju syntezę targowiska i kantorów.
Wynikało to z praktycznej konieczności dostarczenia zwierząt ofiarnych i szacunku dla
skarbony świątynnej, do której tylko pieniądz pozbawiony wizerunków mógł być, zgodnie z
prawem, wrzucony. Z dużą dynamiką rozpędzając przekupniów i bankierów, nie wydaje się
by Jezus, sam ten proceder kwestionował. Problem leżał znacznie głębiej. Św. Jan
wskazuje na niego istotnym stwierdzeniem: Jezus /…/ dobrze wszystkich znał i nie
potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku. Sam bowiem wiedział, co się kryje w
człowieku. Przenikając serca ludzi świątynnego biznesu, nie widział w nich miłości do
Ojca Niebieskiego, lecz tylko dominację chęci zysku. W sercach więc swoich uczynili
targowisko. Ta scena ma jeszcze prorocze znaczenie, na które wskazuje sam Chrystus:
Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo. Dla znajdujących się
wtedy w jednym z najwspanialszych obiektów sakralnych starożytności słowa te
były niezrozumiałe, a nawet bluźniercze, jednakże dla potomnych stały się
jasne. W 70 r. Rzymianie zburzyli świątynię, ofiary do dziś nie są składane,
kapłaństwo Starego Przymierza straciło swój sens, natomiast Jezus
Zmartwychwstały wybudował nową świątynię z ludzkich serc – Kościół.
Dziś, czytając tę Ewangelię, z jednej strony doświadczamy spełnienia proroctwa,
z drugiej zaś stawiamy sobie pytanie, czy i współcześnie nie jesteśmy świadkami
oczyszczenia świątyni – Kościoła, przez samego Chrystusa? Wydaje się, że tak i to
w skali całego świata.
Opierając się pokusie uogólniania i bicia się w cudze piersi, stawiam sam sobie
pytanie, czy we mnie nie ma chciwości i dążenia do zysku za wszelką cenę,
opakowanych w fałszywą pobożność, w którą może sam już uwierzyłem?
Jezu, który przenikasz moje serce, proszę, oczyść mnie!

Ks. Lucjan Bielas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *