ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII

ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII
11/07/2021
ZBLIŻ SIĘ DO JEZUSA
18/07/2021

Wyjść, czy czekać?
(Mk 6, 30-34)

Tydzień temu byliśmy świadkami rozesłania Apostołów przez Jezusa w celu zachęcania do nawrócenia,
czyli do przeformatowania swojego myślenia. Udali się po dwóch, dając tym, którzy ich przyjęli, szeroko
rozumiany pokój Chrystusowy zarówno w przestrzeni duszy, jak i ciała.
Dzisiaj św. Marek zapoznaje nas z zakończeniem wspomnianej akcji domowych wizyt oraz z jej
skutkami. Przede wszystkim Jezus, choć był towarzyszem wszystkich i wszystko wiedział, postanowił ich
wysłuchać. Dla wysłanników było to bardzo ważne, aby mogli opowiedzieć o tym, co ich spotkało. Jezus
zaś ze swej strony okazał im wielki szacunek, doceniając zarówno ich trud, jak i danie okazji, aby przez
opisanie tego, co przeżyli, odkryli jeszcze głębszy sens znaków, jakie Bóg przez nich dokonał. Zapewne,
każde wydarzenie, każde otwarcie drzwi, każde spotkanie, było inne. Przez te opowieści wzajemnie
ubogacili się doświadczeniami innych, a obecność przy tym Jezusa była też zabezpieczeniem przed
popadnięciem w pychę i niezdrową konkurencją.
Jest to pierwsza bardzo ważna lekcja zarówno dla rodziców, wychowawców, jak i dla wszystkich tzw.
szefów, którzy powierzając zadania, nie chcą produkować niewolników, lecz odpowiedzialnych i
kreatywnych współpracowników.
Druga zaś lekcja jest związana ze skalą sukcesu, nazwijmy to – wizyt domowych. To, co Apostołowie
wnieśli w domową codzienność, było tak wielką wartością, że po ich odejściu ludzie zostawiali domy i
swoje zajęcia i zaczęli ich szukać. Znajdując ich, znajdowali również Tego, który ich posłał – Jezusa.
Wyssany z okolicznych miejscowości ogon zainteresowanych był tak duży, a ich natręctwo tak
intensywne, że Apostołowie wraz z Jezusem nie mieli możliwości odpoczynku, nawet spożycia posiłku.
Próba znalezienia odludnego miejsca okazała się fiaskiem. Główną przyczyną tego fiaska była reakcja
samego Jezusa wobec tłumu szukających ich ludzi: Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce
niemające pasterza.
Przypomina się niemal z automatu, scena z kuszenia Chrystusa na pustyni, kiedy to, poszcząc, poczuł
głód. Wtedy przystąpił do Niego szatan i rzekł: „Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, aby te kamienie stały
się chlebem. Lecz On mu odparł: Napisane jest: <Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem,
które pochodzi z ust Bożych>”. Zgodnie z tą logiką wyższości Słowa Bożego nad chlebem, Jezus na
pustyni odrzucił pokusę szatana, teraz zaś zgodnie z tą logiką, nauczanie stawia przed odpoczynkiem i
posiłkiem. Taka postawa jest najlepszą weryfikacją głoszonej nauki.
Dla wyzwań, jakie dzisiaj stają przed Kościołem Katolickim, te lekcje mają jeszcze jedno istotne
znaczenie. Jezus gromadził ludzi, nie zaczynając od czekania na nich, ale od wyjścia do nich.
Doświadczenie osobowości wysłanników, wpisania się tego, co głosili w rzeczywiste potrzeby ludzi, w
ich codzienności, pociągnęło za Jezusem tłumy. Jedna i druga forma działania będzie miała miejsce w
życiu Jezusowego Kościoła. Innej drogi nie ma. Jest tylko pytanie ile potrzeba nam jeszcze czasu, aby
dzisiaj tę dynamikę działania na powrót uruchomić?
Choć wydaje się, że jest to przesłanie skierowane bardziej do wielkich architektów kościelnej polityki, to
jednak każdy z nas w fundamentalnym poczuciu własnej odpowiedzialności, może wraz z Jezusem wiele
dokonać.

Ks. Lucjan Bielas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *