ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII

SEN CZŁOWIEKA
21/11/2021
JAN CHRZCICIEL
28/11/2021

Ani w prawo, ani w lewo
(J 18,33b-37)
Media nieustannie zasypują nas informacjami o narastającym konflikcie politycznym na naszej
granicy z Białorusią i nieustannie wzrastającej liczbie zachorowań na Covid-19. Narosłą kotłowaninę
komentarzy i dyskusji na wszystkich możliwych forach i płaszczyznach naszej aktualnej rzeczywistości,
rozcina Bóg swoim słowem, i czyni to jeszcze skuteczniej niż Aleksander Macedoński, który mieczem
rozciął węzeł gordyjski.
Ten ostry głos Boga był odczytywany podczas liturgii eucharystycznej w tysiącach kościołów i
wysłuchany przez bardzo wielu ludzi. Oczywiście rodzi się pytanie: przez kogo i jak został
zrozumiany? To nie przypadek, że właśnie te teksty, zgodne z cyklem liturgicznym, wybrzmiały teraz,
przygotowując nas, na również nieprzypadkowo w tym czasie, przypadającą Uroczystość Chrystusa
Króla Wszechświata. Dla tych wszystkich, którzy uważnie wsłuchują się w codzienne tzw. czytania
mszalne, czyniąc to z pytającym i pokornym umysłem, jest rzeczą znamienną, że odpowiedzi Boga
płynące z tego źródła, są zaskakująco czytelne, logiczne, choć dla wielu, nawet w Kościele
Chrystusowym, trudne do zaakceptowania.
Ostatnio odczytywane fragmenty ksiąg Machabejskich ukazały garstkę Żydów, którzy w latach 167-
160 p.n.e. bronili się przed zalewem atrakcyjnej cywilizacji helleńskiej, która wraz z kulturą, modą,
demokracją i religią pogańską, była narzucana im przez nowych okupantów Palestyny pochodzących z
syryjskiej dynastii Seleucydów. Społeczeństwo się podzieliło. Bogaci poparli to, co helleńskie, jedni
łącząc się z Ptolemeuszami z Egiptu, inni z Seleucydami z Syrii. Biedni postanowili być wierni Bogu i
tradycji, przekazanej im przez przodków. Usłyszeliśmy wzruszającą opowieść o starcu Eleazarze
uczonym w Piśmie oraz o matce i jej siedmiu synach, którzy świadomie oddali swoje życie zachowując
wierność Bogu. Do głębokiej refleksji mogła pobudzić historia Matatiasza z rodu Hasmoneuszy, który
to wraz ze swymi pięcioma synami, nie tylko odmówił złożenia ofiary, ale wzbudził powstanie, które
doprowadziło do wyzwolenia Palestyny, w całkowicie niesprzyjającej ku temu sytuacji politycznej.
Wszyscy oni całkowicie zawierzyli Bogu i jak to znakomicie określił Matatiasz, w wierności Jemu nie
odstąpili „ani w prawo, ani w lewo” (1 Mach 2,22)
Kluczową Ewangelią tego czasu, to fragment, w którym św. Łukasz opisał smutek i łzy Jezusa nad
ukochaną przez Niego Jerozolimą. W swej prorockiej wizji zobaczył ze szczegółami jej zniszczenie,
które nastąpiło 40 lat później. To, co jest najważniejsze, w tym tekście, to podanie przez Niego
przyczyny zagłady: „żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia” (Łk 19,44). Tak więc nie błędy
gospodarcze, polityczne, tylko odrzucenie Jezusa, Mesjasza, Syna Bożego, będzie przyczyną klęski.
I tak dopiero na tym tle możemy odczytać, jeszcze bardziej wyraźnie przesłanie dzisiejszej
Uroczystości i dzisiejszej Ewangelii. Prawdziwego Króla Wszechświata, wszechmogącego Syna
Bożego, Jezusa Chrystusa, który z miłości stał się człowiekiem, aby wyzwolić nas ludzi z niewoli
grzechu i szatana, człowiek postawił i nieustannie stawia przed swoimi niesprawiedliwymi sądami. I
tak jak wtedy przed Piłatem, tak i dzisiaj Jezus nieustannie określa cel swojej misji: Tak, jestem
królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy,
kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.
Ta lapidarna wypowiedź jest dla nas, pragnących należeć do Jego królestwa, a przez to spełniać misję
naszego życia w tej ojczyźnie, którą tworzymy i której służymy. Prawdziwa i skuteczna służba
ojczyźnie, to słuchanie głosu Jezusa i przekładanie go na świadectwo, na życiowe decyzje. Wtedy jest

się człowiekiem z prawdy. Posłuszeństwo Jezusowi jest największą gwarancją bezpieczeństwa
osobistego i narodowego i generuje moc, której logika tego świata nie zna.
Jak to osiągnąć?
Tak jest ludzki mózg zbudowany, że kiedy kręci się piruety, trzeba mieć jeden punk, na który trafia
nasz wzrok. Gdy tego punktu nie ma, człowiek dostaje zawrotu głowy i upada. Tak też jest z naszym
myśleniem. Dziś Jezus mówi do każdego z nas: chcę być w twoim sercu, w twoich myślach, w twoim
sumieniu, punktem odniesienia. I tak staniesz się człowiekiem Mojego Królestwa, Królestwa Prawdy.
Piłat był blisko, wybrał, jednak tak jak wielu, inny punk odniesienia i dlatego, po pozornym,
doczesnym sukcesie, jego królestwo się rozpadło. Jezus, niby przegrał i dalej niby przegrywa, ale
paradoksalnie Jego Królestwo faktycznie jest i będzie, tworzone przez niewielu ale wraz z Nim, w
służbie wszystkim.

Ks. Lucjan Bielas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *