ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII

ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII
06/01/2022
NAJLEPSZY LEKARZ
09/01/2022

Trzecia odsłona nieba
(Łk 3, 15-16.21-22)

W dniu Bożego Narodzenia oczami wyobraźni pobudzonej przez tekst Ewangelii św. Łukasza,
wraz z pasterzami trzymającymi straż nocną na pastwisku w okolicach Betlejem,
wpatrywaliśmy się w niebo, podziwiając tłum wojska niebieskiego, który wielbił Boga,
mówiąc: – Chwała Bogu na wysokości, a na ziemi pokój ludziom, których Bóg sobie upodobał.
A to wszystko było po to, aby zachęcić ich do spotkania się z nowo narodzonym Mesjaszem.
W dniu Epifanii, Objawienia Pańskiego, fascynowała nas gwiazda, która dla Mędrców ze
Wschodu, ekspertów od astrologii, stała się Bożym narzędziem w przyprowadzeniu ich na
spotkanie z nowo narodzonym królem żydowskim, czyli Mesjaszem.
W dniu, w którym Jezus pojawił się nad rzeką Jordan, tuż po przyjęciu chrztu, udzielonego
Mu przez św. Jana Chrzciciela: otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił nad Niego, w
postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: "Ty jesteś moim Synem
umiłowanym, w Tobie mam upodobanie".
Tym razem niebo otwiera się szczególnie dla nas.
Przez chrzest, jaki my przyjęliśmy, w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego jesteśmy
wprowadzeni przez samego Jezusa w wody Jordanu. Jesteśmy tu po to, aby jeszcze raz i
jeszcze bardziej świadomie podziękować Mu za Jego narodzenie się dla nas i w nas. Jesteśmy
tu, aby podziękować Mu za Eucharystię, w której następuje największe z możliwych, tu na
ziemi, zjednoczenie człowieka z Bogiem.
Jesteśmy tu po to, aby jeszcze raz, patrząc na pokornego Jana Chrzciciela postawić sobie
pytanie: – czy jestem uczciwym człowiekiem?
Jesteśmy tu po to, aby jeszcze raz, oczyma wiary, doświadczyć otwartego nieba i tej
cudownej relacji wirującej miłości między Ojcem i Synem i Duchem Świętym. Aby
uświadomić sobie kolejny raz, że w tym Bogu, w tej Miłości jest nasz początek i nasza
wieczność. Aby mając taką „Boską grupę wsparcia” poczuć się na ziemi prawdziwie
bezpiecznie i kreatywnie.
Ten, kto wsadził głowę do nieba, ten kto stanął przy Chrystusie, ten, kto doświadczył
zstąpienia Ducha Świętego w postaci cielesnej niby gołębicy, a więc w rzeczywistości
przekraczającej ludzkie pojęcia, niedającej się opisać ludzkim językiem (Joachim Gnilka), ten
kto usłyszał głos Ojca Niebieskiego wskazującego na swego Syna i potwierdzającego Jego
misję, pewnym krokiem ruszy za Jezusem po krętych ścieżkach życia. I ani w lewo, ani w
prawo nie zboczy.
Warto też dzisiaj pomyśleć o tych, którym chrzest przestał być wygodny i którzy z różnych
przyczyn z tej nadprzyrodzonej grupy wsparcia rezygnują, którzy niebo nad swoją głową
zamknęli. O tych, którzy dokonują aktu apostazji, którzy pragną, aby ich imiona zniknęły z
księgi chrztu. Jest z nimi trochę tak jak z kimś, komu własna rodzina się nie podoba, zrywa

kontakty, a nawet zmienia nazwisko. Krwi, jednak nie zmieni. Dalej pozostaną jej więzy. Tym
więc, którzy próbują odejść, dajmy dobry przykład naszej wierności Jezusowi i Jego
Kościołowi, oraz naszą modlitwę i roztropne wsparcie.

Ks. Lucjan Bielas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *