ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII

NASZE WYBORY
20/02/2022
Oferta Promocyjna
24/02/2022

Przebaczenie – możliwość czy warunek?
(Łk 6, 27-38)
O przebaczeniu myślę, kiedy spoglądam na krzyż Jezusa Chrystusa. O przebaczeniu myślę,
uczestnicząc we Mszy św., kiedy to z wiarą staję pod krzyżem Jezusa Chrystusa, jako świadek Jego
śmierci i zmartwychwstania, jako uczestnik tego najważniejszego wydarzenia w dziejach całej
ludzkości. Bóg dał swojego Syna, który zechciał stać się człowiekiem i jako człowiek złożyć siebie w
ofierze za grzechy wszystkich ludzi, czyli i za moje grzechy. Dając swoje grzechy Jezusowi, daję Mu do
spłacenia rachunek, którego sam nigdy nie byłbym w stanie zapłacić. Jezus, biorąc na siebie moje
długi, przywraca mi wolność i obdarza godnością największą, jaką tylko człowiekowi może być dana.
Teraz więc razem z Nim mogę mówić do Pana Wszechświata – Ojcze nasz!
Jezus z perspektywy krzyża widzi zaślepienie ludzi i prosi Ojca Niebieskiego, aby im odpuścił grzechy,
bo nie wiedzą, co czynią (Łk 23,34). Jezus nie stawia warunków, bo ten, który prawdziwie przebacza,
nie stawia warunków. Najlepiej ilustruje to postawa dwóch łotrów. Jeden żałuje i całkowicie zawierza
i nie tylko rachunek ma czysty, ale zyskał braterstwo Jezusa i miejsce w Jego królestwie. Drugi zaś,
wnioskując z tego, co powiedział, sam się wykluczył. Golgota więc najbardziej weryfikuje bycie synem
Najwyższego, nie tylko przez pytanie o naszą wiarę, ale przede wszystkim w mądrości przebaczenia
naszym winowajcom. W tej to właśnie mądrości weryfikuje się nasza miłość. Pod krzyżem Jezusa
Chrystusa może stać tylko ten, który przebacza. Ten, kto tego nie czyni będzie, albo rzucał w ten krzyż
kamieniami, albo od niego uciekał.
Przebaczenie jest jednym z najistotniejszych procesów w kształtowaniu naszej osobowości.
Znakomicie ujął to ks. Wojciech Węgrzyniak, ukazując na przestrzeni Biblii ewolucję przebaczenia z
jednoczesnym wskazaniem, że w każdym z nas ma ona miejsce. Od postawy Lameka, potomka Kaina,
który stwierdza: Gotów jestem zabić człowieka dorosłego, jeśli mnie zrani, i dziecko – jeśli zrobi mi
siniec (Rdz 4,23), przez postawę oko za oko i ząb za ząb, z kodeksu Hammurabiego i Księgi Wyjścia,
przez psalmy złorzeczące, w których jest prośba do Boga, aby był mścicielem (Ps 58; 83; 109), aż do
postawy Chrystusa, który nakazuje swoim uczniom miłość nieprzyjaciół i własnym przykładam, naukę
tę wypełnia. I co najważniejsze, to nie jest delikatna prośba Chrystusa, to jest Jego stanowcze
polecenie dane Jego uczniom. Jego wypełnienie jest warunkiem bycia Jego bratem i bycia synem
Ojca Przedwiecznego. Jest to warunek Boskiej mądrości w człowieku. Nie zastosowanie się do tego
jest obwarowane sankcją z wiecznymi konsekwencjami, co bardziej lub mniej uważnie, wypowiadamy
codziennie w Modlitwie Pańskiej: – odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym
winowajcom.
W roku szczególnie intensywnych modlitw w intencji naszych rodzin ta niedziela jest bardzo mocnym
pytaniem o szeroko rozumiane przebaczenie w rodzinie. Wielu z tym się mocuje i przegrywa, czego
skutkiem są rozwody i głębokie poranienia dzieci. Jest to również jedna z głównych przyczyn odejścia
od Eucharystii, albowiem ten, który nie wybaczył, pod krzyżem Chrystusa nie ustoi.
Wiemy wszyscy, że w życiu codziennym brak przebaczenia jest ogromnym ciężarem, ponieważ
odbiera człowiekowi jego wolność. Wielu szuka pomocy w terapiach i bardzo dobrze. Muszę jednak
powiedzieć, już z wieloletniego kapłańskiego doświadczenia, terapia bez Jezusa Chrystusa, nigdy nie
będzie dobrą terapią i prawdziwym uwolnieniem człowieka, albowiem tylko On zna nas tak do
końca, przenika swoją miłością i nie odbiera nam wolności.

Ks. Lucjan Bielas

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.