ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII

ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII
13/02/2019
Pustelniana samotność – błogosławieństwo czy przekleństwo?
20/02/2019
Pokaż wszystko

ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII

(Jr 17, 5-8)

Tak mówi Pan: “Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce. Jest on podobny do dzikiego krzewu na stepie, nie dostrzega, gdy przychodzi szczęście; wybiera miejsca spalone na pustyni, ziemię słoną i bezludną. Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją. Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą, co swe korzenie puszcza ku strumieniowi; nie obawia się, gdy nadejdzie upał, bo zachowa zielone liście; także w roku posuchy nie doznaje niepokoju i nie przestaje wydawać owoców”.

(1 Kor 15, 12. 16-20)

Bracia: Jeżeli głosi się, że Chrystus zmartwychwstał, to dlaczego twierdzą niektórzy spośród was, że nie ma zmartwychwstania? Jeśli umarli nie zmartwychwstają, to i Chrystus nie zmartwychwstał. A jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w waszych grzechach. Tak więc i ci, co pomarli w Chrystusie, poszli na zatracenie. Jeżeli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania. Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwociny spośród tych, co pomarli.

(Łk 6, 17. 20-26)

Jezus zszedł z Dwunastoma na dół i zatrzymał się na równinie; był tam liczny tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu. On podniósł oczy na swoich uczniów i mówił: “Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego odrzucą z pogardą wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom. Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom”.

 

 

Modlitwa przeciwko sobie

 

Jest rzeczą normalną, że prosimy Pana Boga o zdrowie, o dobrą pracę i godziwe zarobki, o miłość, o przyjaźń, o akceptację społeczną i o wiele podobnych wartości, które wydają się nam konieczne, albo przynajmniej pożyteczne w naszym życiu. Nie tylko się modlimy, ale i nasze wysiłki idą w tym kierunku, aby żyć w zdrowiu, dostatku, wygodzie, aby unikać przykrości, poniżenia i innych doczesnych kłopotów. Dla tych ziemskich błogosławieństw jesteśmy gotowi nie tylko inwestować nasz czas i wysiłek, ale nawet poświęcić spokój sumienia, gdy jakieś przykazanie staje nam na przeszkodzie w osiągnięcie dla nas słusznego celu.

Narzędziowe traktowanie Boga kończy się często w momencie nasycenia dobrami tego świata. Człowiek nasycony nie potrzebuje Boga. Na drodze do osiągnięcia ziemskiego sukcesu stracił pragnienie wiecznego. Dotyczy to, nie tylko wielkich matadorów światowej sceny, ale zagraża nam wszystkim.

Tymczasem dzisiaj Jezus podnosi oczy na swoich uczniów i mówi: „Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego odrzucą z pogardą wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie”.

Dla współczesnych słuchaczy owych słów Jezusa i następujących po nich „biada”, ich akceptacja była niezmiernie trudna. Kluczem ułatwiającym ich przyjęcie stało się zmartwychwstanie Chrystusa i fakt, że wszyscy możemy mieć w nim udział.

Nam, świadkom zmartwychwstania, stojącym u progu otwartego nieba w każdej Mszy św., jest łatwiej, co nie znaczy, że wyzwanie nie jest duże. I może najlepiej w nasze pragnienie bycia uczniem Tego, który z miłością na nas dziś spogląda, są słowa sługi Bożego bpa Jana Pietraszki nawołującego do żarliwej modlitwy: „żeby nam Pan Bóg nie dał takiego powodzenia, żeby nam nie dał takiej kariery, żeby nam nie dał takiego dostatku i takiego dosytu, żeby dusza nasza przestała wołać o Niego i o Jego dobro. Czyli musimy się nauczyć modlić przeciwko sobie, żeby nam Pan Bóg zostawił tę przestrzeń głodu, tęsknoty i przestrzeń nadziei…”.

                                                                                           Ks. Lucjan Bielas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *