ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII

Boże Ciało w Pustelni
12/06/2020
Motywacja
14/06/2020
Pokaż wszystko

ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII

„…i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził”

(Mat 10,4)

Święty Mateusz tak kończy listę imion dwunastu apostołów. Ich wyboru dokonał Jezus, kiedy to Jego popularność ogromnie wzrosła, albo można by powiedzieć, że wzrosło zapotrzebowanie nie tylko na głoszone przez Niego słowo, ale i na znaki, które czynił.  Widząc rzeczywiste potrzeby pogubionych i schorowanych ludzi, choć miał możliwość, jednym słowem uzdrowić wszystkich, nie czyni tego w jednym zbiorowym akcie.  Postanowił, w swej boskiej dalekowzroczności, działać indywidualnie i  w tym celu zaprosił do pomocy „człowieka”.  Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. Dla podkreślenia wagi tego wyboru Mateusz, jeden z wybranych, podaje imiona apostołów: pierwszy – Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Zaczyna listę od najważniejszego: Szymona zwanego Piotrem. Wymieniając zaś siebie, dodaje z całą pokorą mało chlubne zajęcie, z którego Jezus go wyciągnął – celnik. Na końcu wymienia Judasza Iskariotę z dopiskiem – ten, który Go zdradził.

Jest rzeczą znamienną, że gdy przychodzi nam, katolikom, wymienić imiona apostołów, to zwykle pamiętamy Piotra, Jana, może jeszcze Jakuba, a na pewno Judasza.  Przez niespełna 50 lat mojego bliskiego ocierania się o szeroko rozumianych następców apostołów, czyli kapłanów, mam przekonanie (badań nie prowadziłem), że proporcja zdrajców jest taka jak za czasów Chrystusa, czyli – 1/12. Mówimy dużo o papieżu, następcy Szymona Piotra i o zdrajcach, następców Judasza. Umykają nam ci pozostali, wierni, cisi, wykonujący misję, do której zostali posłani przez Chrystusa. Bez ich pracy Kościół by nie istniał.  Ten, który ich wysłał, zna ich i wie o ich działalności wszystko. W naszej ludzkiej uczciwości może warto czasem o nich pomyśleć i wywołać ich zapomniane imiona. Im zapewne nie jest to potrzebne, bo nie dlatego poszli za Chrystusem, bardziej jest to potrzebne dla zachowania prawdziwego obrazu Kościoła, czyli dla zwykłej ludzkiej uczciwości.

                                                                                                          Ks. Lucjan Bielas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *