ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII

Pogodzić się z przegraną
26/07/2020
Dać drugą szansę…
03/08/2020
Pokaż wszystko

ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII

Cud, który się nigdy nie skończy

(Mt 14, 13-21)

Śmierć Jana Chrzciciela poruszyła wszystkich.  Wtedy Jezus oddalił się na pustkowie. Zapewne potrzebował samotności. Dla Niego zaczyna się nowy etap. Do tej pory w tym niesamowitym duecie misyjnym z Janem wzywali ludzi pogubionych w życiu ludzi do zmiany myślenia, do odejścia od grzechu, do przemiany serc. Dawali im to, czego instytucja świątyni  dać nie mogła – słowo Boże. Jan, nim swoją misję potwierdził męczeńską śmiercią, tych, którzy z nim byli, przekierowywał na Jezusa, na Mesjasza, którego on jedynie poprzedzał i wskazywał. Nie można się więc dziwić tym nieprzeliczonym tłumom, które podążyły za Jezusem na pustkowie, tym bardziej że Jego słowo, nie tylko porządkowało ludzkie życie, ale i uzdrawiało chorych.

A gdy nastał wieczór, ludzie trwali przy Nim, zapomniawszy o tym, co przyziemne, choć bardzo ważne, o posiłku. Na interwencję uczniów reakcja Jezusa jest znakomita, odpowiada: wy dajcie im jeść.  Musiało to zabrzmieć, jakby domagał się od nich rzeczy niemożliwej. Przynieśli Mu to, co mieli, a więc pięć chlebów i dwie ryby. Ludziom, zamiast się rozejść, kazał usiąść.  Jakże musiał być dotknięty szatan, kiedy nie z kamieni, ale z tego, co człowiek Mu dał, rozmnażał chleb i ryby (por. Mt 4,3). Wszechmoc Boga i dzielenie się między sobą tym, co jest rzeczywistą potrzebą, a nie zachcianką, czy też zbytkiem, w połączeniu ze sobą dało szokujący efekt. Dla jego lepszego odczytania i zapamiętania Jezus kazał pozbierać ułomki. Liczby mówią tu same za siebie: pięć chlebów i dwie ryby; z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków; Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci. Można dodać, że ci skorzystali, którzy wytrwali we wspólnocie,  a nie poszli na własną rękę szukać rozwiązań.

Ten cud rozmnożenia szeroko pojętego chleba nigdy się nie skończył. Trwa nadal i trwać będzie do końca świata. Jezus jest bowiem z nami. Jest nieustannie gotowy, aby przyjąć od nas odrobinę chleba, pobłogosławić, połamać i oddać w nasze ręce, abyśmy dalej łamali i dawali innym. Tak jest w Eucharystii, tak jest i w życiu.

Czy umiem to zobaczyć?

Czy rozumiem, na czym polega moja współpraca z Nim?

Czy jestem Jezusowi za to wdzięczny?

                                                                           Ks. Lucjan Bielas

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *