„O Pani nasza…”

ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII
05/05/2019
Strażacy świętowali.
07/05/2019
Pokaż wszystko

„O Pani nasza…”

„O Pani nasza…”

Zakończony już tegoroczny Tydzień Miłosierdzia stał się pomostem łączącym oktawę Wielkanocy i pięknie osadzony w tradycji polskiej Maryjny miesiąc maj. Od „Zwycięzcy śmierci”  poprzez „Jezu ufam Tobie” dosyć sprawnie przeszliśmy do „Chwalcie łąki umajone”.

Jest maj, to musi być i majówka. A jak majówka, to i Litania loretańska. Czasem nazywa się tę formę modlitwy „modlitwą szturmową”, bo czy rzeczywiście wraz z każdym kolejnym wezwaniem jak uderzeniem z jeszcze bardziej wzmożoną siłą razem z Maryją nie próbujemy wedrzeć się aż do samego nieba? Początki Litanii loretańskiej sięgają XII w. i wbrew pozorom, wiążą się nie z Loreto, ale z Francją. Wzorem dla jej twórców była zapewne poezja rycerska i nazywanie Maryi „Panią” (stąd np. Notre-Dame). W różnych wersjach ten sposób pisania wezwań do Matki Bożej rozprzestrzenił się po całej Europie (w języku włoskim: Mia-Donna – Madonna, angielskim: Our Lady). Z biegiem czasu dodawane nowe tytuły maryjne (w miarę odkrywania zasług i przywilejów Maryi) stawały się coraz bardziej liczne i tworzyły nowe grupy wezwań. Dopiero uformowaną wersję Litanii do Matki Bożej, która była śpiewana w sanktuarium w Loreto, zatwierdził ostatecznie papież Sykstus V.

Litania do Najświętszej Marii Panny to jeden ze wspanialszych hymnów na cześć Maryi, w którym wysławiane są Jej wielkie cnoty i przywileje, jakimi obdarzył Ją Bóg. Jest więc wyrazem naszej wiary opartej na Piśmie Świętym i Tradycji. Dlatego też jest bardzo istotne, abyśmy odmawiali tę modlitwę z pełną świadomością wypowiadanych kolejnych wezwań. A są w niej aż cztery grupy wezwań, które mogą nam pomóc zrozumieć Matkę Bożą i nie tylko Ją samą, ale również Pana Boga.

Najpierw nazywamy Ją Matką, a macierzyństwo to dzielenie się życiem. Jako Matka Boża swoim niebiańskim życiem dzieli się dzisiaj także z nami.

Później wołamy do niej „Panno”. Panieństwo jest synonimem dziewictwa. Być może dziewictwo Maryi jest dla dzisiejszego świata większym wyzwaniem niż Jej macierzyństwo.

Kolejną grupą wezwań są te, które nawiązują do ksiąg biblijnych. Matka Boża zdaje się „wyrastać” ze Starego Testamentu. To niesamowite jak bardzo Jej życie związane jest z biblijną historią zbawienia. Tym samym stawia nam pytanie o nasz związek z Biblią.

Wreszcie nazywamy Maryję Królową. Królowanie to nie tylko panowanie i wydawanie rozkazów z jednej strony i poddaństwo z drugiej strony. Królowanie Maryi oznacza, że  kocha i jest kochana.

Tekst Litanii loretańskiej może być dla nas zapisem kolejnych punktów do rozmyślania. Śpiewając czy odmawiając kolejne majówki pomedytujmy i rozważmy poszczególne tajemnice Boga i Maryi wpisujące się w nasze życie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *