Uroczystość Wniebowzięcia NMP

Kościół
27/08/2023
Rozważanie do Ewangelii na XXII Niedzielę Zwykłą 3 września 2023r.
02/09/2023
Kościół
27/08/2023
Rozważanie do Ewangelii na XXII Niedzielę Zwykłą 3 września 2023r.
02/09/2023
Pokaż wszystko

Uroczystość Wniebowzięcia NMP

Ks. prof. dr hab. Waldemar Graczyk

Kazanie Rytwiany  15 VIII 2023

Uroczystość Wniebowzięcia NMP

Siostry i Bracia!

 Człowiek każdej epoki każdej epoki potrzebuje wzorców do naśladowania w myśl zasady „exempla trachunt – przykłady pociągają”. Patrzymy na rozmaitych ludzi, o różnych systemach wartości w poszukiwaniu tego, co pomoże nam zbudować  jakość naszego życia. Mam, nadzieję, że dzisiaj, My ludzie wierzący, pragniemy skierować nasz wzrok na Maryję – naszą Matkę ale i nauczycielkę w zawierzaniu Bogu. Odpowiadając Bogu „Tak”, dała doskonały przykład przyjmowania woli Jego w swoim życiu. Maryja towarzyszyła Chrystusowi od początku Jego publicznej działalności – począwszy od Kany Galilejskiej aż po krzyż na Golgocie. Uczy nas również dzisiaj, jak nie zgubić Chrystusa w natłoku spraw dnia codziennego i życiowej plątaninie.

Dzisiaj czcimy Matkę Bożą w Jej tajemnicy Wniebowzięcia, choć jako dogmat wiary ta prawda została uroczyście ogłoszona w 1950 roku, to od zarania  chrześcijaństwa wiara w Wniebowzięcie NMP towarzyszyła Kościołowi i wiernym. Mamy pełną świadomość, że zapraszając do naszej Ojczyzny ponad tysiąc lat temu poprzez chrzest – Chrystusa, zaprosiliśmy również Maryję. Od tamtego czasu jest Ona szczególnie obecna w dziejach naszego Narodu i Ojczyzny;

– tysiące Jej zadedykowanych świątyń, ukoronowanych Jej wizerunków do których przez wieki pielgrzymował i pielgrzymuje Polski Naród;

– niezliczona liczba kierowanych do Chrystusa próśb, przez Jej orędownictwo – i wiele otrzymanych łask.

O jej roli w naszych dziejach mówił w Płocku 12 XI 1966 r. podczas ogólnodiecezjalnej uroczystości milenijnej, Prymas Tysiąclecia, Kardynał Stefan Wyszyński. Przyrównał ją do kamienia rzucanego Polakom w chwilach beznadziejnych. Choćby w godzinie „Potopu”. Nikt już nie umiał oprzeć się żądnym rabunku zastępom Skandynawów, tylko jedna jedyna Jasna Góra. Król Polski Jan Kazimierz mógł znaleźć wielu sprzymierzeńców w ówczesnym świecie, a wybrał sobie jedną Dziewicę Wspomożycielkę „w ten sposób Polska dała lekcję jak trzeba ufać dyskretnej mocy, którą Bóg złożył w Dziewicy z Nazaret”. Zaufała i nigdy się nie zawiodła.

Ufam, że jeszcze bardziej w naszych sercach, wyryła się tradycja zwycięstwa w wojnie polsko-bolszewickiej z 1920 r., określanego „Cudem nad Wisłą”. Sierpniowa bitwa określana przez historyków mianem osiemnastej, spośród najważniejszych dla dziejów świata, poprzedzona była żarliwą modlitwą narodową. Episkopat zebrany na Jasnej Górze poświęcił cały Naród Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i oddał go w opiekę Maryi, Królowej Polski. Bohaterska i zwycięska bitwa nad Wisłą, zapoczątkowała polską kontrofensywę. Tej dramatycznej walce o ojczystą ziemię patronowała Królowa Polski, Pani z Jasnej Góry, w uroczystość której przyszło ocalenie. Ona kierując myślą wybitnych strategów, Naczelnika Państwa, Józefa Piłsudskiego, czy gen. Władysława Sikorskiego, doprowadziła do gigantycznej i niesłychanej klęski, sprawy światowej rewolucji.

            Kolejnym etapem tej drogi jaką przebył nasz Naród, były Śluby Jasnogórskie Narodu.  Czas w którym je składano był dla społeczeństwa okrutny. Stosowany powszechnie przez władzę ludową terror, miał na celu „złamanie” oporu Narodu i pokazanie że religia „zatruwa” Jego duszę a także jest przejawem zacofania społecznego. Podczas uroczystej Mszy św. odprawionej przez biskupa Michała Klepacza na Jasnej Górze 26 VIII 1956 r. w intencji „aby naród Polski ponowił i wypełnił swoje Ślubowania. Aby Polska stała się rzeczywistym Królestwem Maryi i Jej Syna”, miało miejsce uroczyste odczytanie tekstu Jasnogórskich Ślubów Narodu, przygotowanych przez uwięzionego wówczas Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Jakże znamienne były słowa, którymi Prymas kończył przygotowany tekst: „Przyjm nasze przyrzeczenia, umocnij je w sercach naszych i złóż przed obliczem Boga w Trójcy Świętej Jedynego. W Twoje dłonie składamy nasza przeszłość i przyszłość, całe nasze życie narodowe i społeczne, Kościół Syna Twego i wszystko, co miłujemy w Bogu”.

            Wpomniany Prymas Wyszyński wierzył głęboko, że „wszystkie nadzieje to Matka Najświętsza i jeżeli jaki program to ONA”. Trzeba przyznać, że w swoim umiłowaniu i zawierzeniu Maryi, stał się wykonawcą duchowego testamentu swego poprzednika, kardynała Augusta Hlonda, który powiedział „Zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Matki Najświętszej”. Te słowa przypomniał Prymas Tysiąclecia 22 X 1978 r. w Rzymie, po wyborze kard. Krakowa, Karola Wojtyły na następcę św. Piotra. „(…) Zwycięstwo (…) przyszło! I to przyszło w imię Matki Chrystusowej, której dochowaliśmy wierności idąc za nią ku Jej Synowi, który jest jedynym Zbawieniem świata”.

Siostry i Bracia

Pamiętamy to zawołanie „Totus Tuus”, które stało się treścią życia i pasterskiej posługi świętego Jana Pawła II. Swoje życie zawierzył Matce Boga, Jej oddał się bez reszty, ale powierzając się Maryi, zaraz po wyborze na Stolicę Piotrową, święty Jan Paweł II powiedział, „Otwórzcie drzwi Chrystusowi”, drzwi waszych serc, waszych domów – nie lękajcie się.

Nie ma życia chrześcijańskiego, życia wiecznego bez Chrystusa. Nie ma życia chrześcijańskiego bez karmienia się Jego Ciałem i Krwią czyli bez Eucharystii. Nie ma życia chrześcijańskiego bez otwierania własnego serca na działanie w nim Ducha św.

Nikogo nie muszę przekonywać, że współczesny świat, tak bardzo skupiony jest wokół spraw doczesnych: wokół pieniędzy, władzy czy dobrobytu, tak często nie chce pamiętać o Bogu i Jego przykazaniach. Człowiek tak bardzo jest zaabsorbowany życiem, że nie chce słyszeć słów o śmierci czy życiu wiecznym.

Dzisiaj próbuje  się narzucić model życia człowieka bez Boga, dzisiaj próbuje się wmówić człowiekowi że szczęście jest wtedy, kiedy wyzwolę się z krępującego i ograniczającego mnie Dekalogu. Dzisiaj różnego rodzaju edukatorzy, specjaliści od inżynierii społecznej zmieniają nam świat, gdzie w imię tolerancji żąda się akceptacji dla grzechu a często i deprawacji nieukształtowanych jeszcze sumień.

Tymczasem, tylko człowiek, którego wolność jest w pełni ukształtowana przez chrześcijańskie wartości: tj. Przykazania, ewangeliczne prawo miłości i Kazanie na Górze (Błogosławieni którzy ciepią, którzy czynią pokój, którzy są pokornego serca) jest zdolny do pięknego przeżywania życia i do budowania wokół siebie tej rzeczywistości, którą nazywamy Królestwem Dobra i Królestwem Prawy.

Przed uleganiom wpływu sekularyzmu, czyli braku troski o życie religijne w naszym sercu przestrzegał wielokrotnie nasz znakomity rodak, święty papież Jan Paweł II, podkreślając, że świat usuwa Boga poza nawias, nie chce o nim pamiętać na ulicy, w szkołach, czy rodzinach. Czy o narodach i państwach dopuszczających się bezprawia, agresji, które wszczynają wojny, napadają, okradają, mordują – można powiedzieć, że liczą się z odwiecznym prawem Bożym.

Dlatego w dzisiejszą Uroczystość Wniebowzięcia NMP ze czcią pochylamy się nad wielką prawdą jej obecności tak w naszym życiu osobistym, życiu wiary, jak i życiu Narodu. Ona pragnie abyśmy my ludzie wierzący chronili się pod jej płaszczem opieki. Ilu naszych rodaków przez Jej pośrednictwo, wypraszało dla siebie, swoich bliskich i Ojczyzny, niezbędne łaski. Ilu młodych ludzi odnalazło przez Maryję potwierdzenie łaski powołania do kapłaństwa czy życia zakonnego i siłę, by wielkodusznie, powtórzyć Jej „Fiat”  i pójść za głosem Bożego wezwania. Ilu dzisiaj, odpowiedzialnych ludzi, z pokorą staje przed jej obliczem i prosi o potrzebne łaski do odpowiedzialnego życia, do obrony tych wartości, których nie bronić po prostu nie można.

Mając to wszystko w sercu i pamięci, wiemy, że Ona nigdy nie odchodzi, że nieustannie jest obecna na drogach naszego życia, że Swoją obecnością wypełnia naszą przyszłość i kieruje na Chrystusa.

            Patrząc na Maryję i rozważając jej życie poznajemy Chrystusa. Mówimy często, że Ona jest naszą droga prowadzącą do Syna. Przykład Maryi pokazuje nam że życie bez Chrystusa jest puste. Tylko idąc drogą prostoty, pokory, ufności i bezgranicznego oddania można zbudować piękny gmach życia.

Dlatego Maryja jest tak bardzo ważna dla nas, dla nas, którzy chcemy iść za Chrystusem, żyjąc w świecie, który pomimo wielu sprzeczności jest złakniony Boga. Tak jak 2 tysiące lat temu świat oczekiwał na Mesjasza tak samo i my czekamy na to by zamieszkał w naszych sercach. Te serca nie mogą jednak być zamknięte. Maryja pokazała nam i nieustannie pokazuje w jakim sercu może zamieszkać Słowo Boże. Tylko w takim, które tego pragnie, które jest wolne od grzechu i które jest gotowe na to, by przyjąć Boże zaproszenie.

Maryjo uproś nam u Boga tę łaskę. Pragniemy codziennie mówić Bogu tak jak Ty „Niech mi się stanie według Twego Słowa”.

                                                           Amen

Comments are closed.