Walka z ciałem?

ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII
28/07/2019
ks. dr Lucjan Bielas – UP JPII
04/08/2019
Pokaż wszystko

Walka z ciałem?

Walka z ciałem?

Pewien brat radził się jednego z Ojców Pustyni w sprawie czystości cielesnej. Starzec mu odrzekł: „idź, rzuć na ziemię przed Bogiem twoją słabość, a znajdziesz pokój.”

Każdy człowiek (mnich, czy w ogóle osoby duchowne także) w większy lub mniejszy sposób odczuwa sferę swojej cielesnej zmysłowości. Dzięki Bożej łasce Ojcowie żyjący na pustyni byli jednak wolni od swego rodzaju lękliwej moralności seksualnej – tzn. nie wypierali się swojej płciowości, ale i nieustannie o niej nie rozmyślali.

W dzisiejszych czasach z jednej strony widzimy coraz to większe rozprężenie w dziedzinie  seksualności, a drugiej strony spotykamy ludzi, którzy wstydzą się tego tematu albo wręcz boją o nim myśleć. Mało kto mówi o swoich zmysłowych słabościach nawet spowiednikowi podczas sakramentu pokuty. Wielu próbuje tłumić swoją seksualność, co często przynosi odwrotne skutki. Tymczasem sfera seksualności może rozbudzić się w człowieku niemal w każdym czasie, może nawet doprowadzić do uzależnienia się od niej. Przecież działa ona na naszą wyobraźnię tworząc obrazy, przygody itp. Taka wyobraźnia rodząc tęsknotę za atrakcyjnością cielesną może doprowadzić do tego, że człowiek już w myślach dopuści się grzechu, zdrady, rozbicia małżeństwa. Oczywiście jak zawsze są pewne granice. Jeśli człowiek spostrzeże się, że cielesne pragnienia doprowadzają go do obsesji na tym punkcie należy natychmiast skorzystać z pomocy odpowiedniego specjalisty, czy stosownej terapii.

Duchowość Ojców-Pustelników proponuje aby zrzucić z siebie ciężar w opanowaniu swoich cielesnych słabości przede wszystkim przed Bogiem, a wtedy nie będą one panowały nad nami. Oczywistym jest, że aby przyniosło to oczekiwany skutek najpierw trzeba mieć z Nim poukładane wzajemne relacje. Skoro Pan Bóg stworzył człowieka na swój obraz (Rdz 1,27) i dał mu ciało, które ma być świątynią Ducha (1 Kor 6,19) to nasza seksualność nie jest nieszczęściem czy przekleństwem, ale Bożym darem miłości. Nasza cielesność to część naszego życia, to część nas samych. Nie powinniśmy z tego powodu dramatyzować ale raczej ten fakt zaakceptować, a wtedy nie będziemy patrzeć na seksualność z lękiem i przyjmiemy ją przed Bogiem zwyczajnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *