Aktualności

Gdzie jest granica między niebem a ziemią?

(Rdz 22,1-2.9-13.15-18; Rz 8, 31b-34; Mk 9,2-10)

 

Druga Niedziela Wielkiego Postu jest dla nas zaproszeniem na dwie górskie wyprawy, które są jednymi z najbardziej kluczowych w historii.

Inicjatorami obydwu wypraw był sam Bóg. Obie te wyprawy, choć oddziela je prawie 1800 lat, są ze sobą ściśle związane, a ich przesłanie jest bezcenne i absolutnie ponadczasowe. Na pierwszą z nich Bóg zaprosił Abrahama, którego wyprowadził z Ur Chaldejskiego. Wyróżniał się on wiarą, która pozwoliła na zawarcie przymierza z Bogiem Jedynym, którego czcił. Na jednym z pagórków krainy Moria miała być wiara Abrahama w drastyczny sposób zweryfikowana. Przy zawarciu przymierza Bóg obiecuje Abrahamowi potomstwo liczne tak, jak gwiazdy na niebie. Teraz w momencie weryfikacji wiary, zażądał od niego, aby złożył w ofierze jedynego syna Izaaka, którego począł, mając 100 lat. Było to wystawieniem wiary Abrahama na ekstremalną próbę, która wydawała się przeczyć przymierzu z Bogiem, ludzkiej logice i miłości rodzicielskiej. Jest to niewyobrażalne co przeżywał starzec, który wychodził na górę, prowadząc syna, aby złożyć go w ofierze i tym nieludzkim aktem wypełnić polecenie Boga. Było to tym trudniejsze, że idący z nim syn Izaak darzył go ogromnym zaufaniem. Pomimo faktu, że Abraham nie miał wątpliwości co do polecenia Boga, to musiał w swojej głowie i w swoim sercu przekroczyć pewną granicę – granicę między niebem a ziemią.

Przedkładając niebo ponad ziemię, głos Stwórcy ponad ludzką logikę, miłość do Boga ponad miłość do syna, Abraham nie tylko uratował przymierze, ale uratował również syna Izaaka, a sam stał się wzorem wiary do końca świata. Dzisiaj możemy odczytywać jeszcze głębszy sens tego wydarzenia. Izaak, niosący drzewo na ofiarę, w której miał być złożony, jest figurą Chrystusa. Abraham jest wzorem bezgranicznego zawierzania Bogu, a cała ta scena, zapowiada to, co nastąpi najważniejszego historii ludzkości jako takiej i w historii każdego poszczególnego człowieka.

Na drugą górską wyprawę zaprosił Bóg Ojciec wraz ze swoim Synem Jezusem, rybaków: Piotra, Jakuba I Jana. Dzięki opisom ewangelistów Mateusza, Marka i Łukasza, Ojciec Niebieski zaprasza każdego z nas do udziału w tej wyprawie. Ilekroć wybieramy się w góry, stawiamy sobie pytanie o cenę podejmowanego ryzyka i czy jest ono zgodne z wolą Boga. W tym wypadku możemy mieć całkowitą pewność, że ta wyprawa, niezależnie od naszego wieku, sił i kondycji jest nam przez Boga zalecana, a On sam jest gwarantem bezpieczeństwa jej uczestników.

Dlaczego Bogu tak bardzo zależy na naszym udziale?

Jest uderzająca zgodność trzech przekazów opisujących przemienienie Pana Jezusa na górze Tabor. Przede wszystkim dotyczy to przygotowania do tej wyprawy. Św. Marek zapisał polecenia samego Jezusa skierowane do uczestników na kilka dni przed wyprawą: Jeśli ktoś chce mi towarzyszyć, niech się wyprze siebie i niech zabierze swój krzyż i towarzyszy Mi. Kto bowiem chciałby swoje życie uratować, zgubi je; kto zaś zgubi swoje życie ze względu na Mnie i na Dobrą Nowinę, uratuje je. Dalej Jezus stwierdza: Cóż bowiem pomoże człowiekowi zyskać cały świat, a stracić na swoim życiu? Co bowiem da człowiek w zamian za swoje życie? Nawiązując do konkretnej postawy życiowej i do tego, jaki ona przyniesie skutek końcowy, o czym tylko On wie, dodaje: Kto bowiem zawstydzi się Mnie i Moich słów w tym pokoleniu, cudzołożnym i grzesznym, Syn Człowieczy zawstydzi się go w chwale swego Ojca, ze świętymi zwiastunami (Mk 8,34-9,1).

Idąc w góry, nie bierzesz całego swojego majątku, tylko to, co jest najbardziej potrzebne. I dopiero wtedy ruszasz z dobrym przewodnikiem, któremu możesz całkowicie zaufać i być mu posłusznym. Stawka jest wysoka, a jest nią życie. Dopiero w tym kontekście możemy właściwie odczytać i przeżyć wyprawę z Jezusem na górę Tabor, być świadkami Jego przemienia, Jego rozmowy z Mojżeszem i Eliaszem, usłyszeć rozlegający się z obłoku głos Ojca Niebieskiego: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie.

Zanim jednak pełni szczęścia, wraz z Jezusem i Apostołami, wrócimy do naszej codzienności, przygotowując się na nieubłagany czas próby, to jednak zatrzymajmy się na chwilkę, nad samym momentem przemienienia. Jezus jest dalej w swej ludzkiej postaci, lecz Jego otwarcie się na Jego Bóstwo, było idealne, tak że Bóstwo mogło przenikać Jego człowieczeństwo. W Jezusie przemienionym stajemy rzeczywiście na granicy między rzeczywistością ludzką a Boską, na granicy czasu i wieczności. Jest w Nim jakby otwarta brama do tego, co Boskie i powiew tego świata cudownej wieczności i zaproszenie do tego świata. To jedyny świat, w którym nie ma śmierci, a jest miłość. Droga jest tylko jedna, a wiedzie przez Niego – przez Jezusa.

Stawiam sobie pytania: gdzie szukać góry Przemienia? A może jest ona we mnie? Może to we mnie ja, ale tylko razem z Jezusem, mogę stanąć na granicy między niebem a ziemią? I może właśnie to doświadczenie jest mi potrzebne, abym innym wrócił do tego świata i jego spraw?

 

Ks. Lucjan Bielas

Dojazd

Zobacz, jak do nas dojechać

Pustelnia Złotego Lasu zlokalizowana jest 3 km na wschód od miejscowości gminnej Rytwiany, w powiecie staszowskim (woj. świętokrzyskie). Rytwiany leżą w ciągu drogi wojewódzkiej 764 w odległości ok. 5 km od Staszowa i 14 km od Połańca.


Tarcza Finansowa 2.0 Funduszu Rozwoju dla Mikro, małych i średnich firm

© 2024 Pustelnia Złotego Lasu w Rytwianach - wszystkie prawa zastrzeżone.

design by lemonpixel booking by hotres

left
right
Dorosłych
-
+
Zamknij